piątek, 6 czerwca 2014

Echa pamięci

Takie powieści lubię najbardziej. Na pozór niewiele się w nich dzieje, ale rozmaite odcienie przedziwnych, międzyludzkich relacji, ciężar dramatycznych wyborów i tajemnice przeszłości zagęszczają nastrój tak, że od tekstu nie sposób się oderwać. „Echa pamięci” pulsują mrokiem, tajemnicą i niedopowiedzeniami, wicher hula po opuszczonych domostwach, ścigając się z duchami przeszłości. Dramatyzm dawnych, nieodkrytych faktów uwięziony jest w niezwykłych rysunkach i obrazach. Ktoś pragnie dotrzeć do sedna, ale zamykają się przed nim wszystkie drzwi.
Jedyną osobą, która decyduje się mówić jest niemal obłąkana staruszka, ze wspomnieniami spętanymi siecią niezrealizowanych i obsesyjnych pragnień...

0 komentarze :

Prześlij komentarz