niedziela, 1 czerwca 2014

Światu nie mamy czego zazdrościć...

O tym, że światu nie mają czego zazdrościć śpiewały - obowiązkowo, z wszelkich możliwych okazji - dzieci i młodzież w Korei Północnej. Jednak gdy poczyta się o dramacie życia codziennego Koreańczyków z północy, o masowych zgonach, komunistycznym mordzie, terrorze i więzieniach, tytuł ten zabrzmi jak twarde, oczywiste i niepodlegające wątpliwościom stwierdzenie: to my, czytelnicy, nie mamy czego zazdrościć światu, bo jesteśmy bezpieczni, spokojni, wolni.
Reportaż ten czyta się jak wstrząsającą, acz pod pewnymi względami dziwnie piękną, powieść, w której ukazane są losy kilkorga bohaterów i ich rodzin, reprezentatywnych dla reszty społeczeństwa. Mamy tu obraz Korei głodującej, pogrążonej w niewyobrażalnej nędzy, której obywatele walczą o każdą godzinę życia, kochają, próbują się ze sobą wiązać, uczciwie pracować, godnie umierać, wreszcie - często w tajemnicy przed najbliższymi - uciekać z kraju. Nie wiem, co przykuwało mnie do tej książki bardziej: opisy dramatycznego życia codziennego, borykania się ze straszliwym głodem, brakiem pieniędzy, prądu, ubrań, niemożnością zdobycia najbardziej podstawowych przedmiotów, wspinania się na wyżyny desperackiej pomysłowości, czy może wreszcie relacje z karkołomnych ucieczek.
Historie zgromadzone przez Demick to nie tylko opowieści o hańbie, zezwierzęceniu, upodleniu. Reportaż ten jest również świadectwem wielkiej determinacji, odwagi i nieludzkich wyrzeczeń. To rzecz o powolnym dojrzewaniu ludzi do zrozumienia kłamstw systemu, opis przełomów dokonujących się w ich sercach i świadomości.
Autorka pisze o ludziach, którym udało się porzucić Koreę Północną. Tylko do takich osób dotarła, tylko z takimi mogła porozmawiać. Z jej relacji bije ogromne ciepło i sympatia, jakimi otoczyła swoich rozmówców. Wręcz namacalnie da się odczuć więź łączącą Koreańczyków z reporterką. To wszystko sprawia, że tekst jest piękny, płynny, wzruszający, przywodzący na myśl bardziej literaturę piękną niż reportaż.

...tyle, że bohaterowie są prawdziwi, ich historia trwa, a oni wciąż czekają...

0 komentarze :

Prześlij komentarz