czwartek, 13 sierpnia 2015

"Ostatni don" - mroczna baśń o honorze.

Jeden jest przystojny, inteligentny, szlachetny i honorowy, drugi – mały, brzydki i okrutny. Są krewnymi tego samego człowieka, mafiosy, potężnego, posiadającego nieograniczoną władzę i fascynującą zdolność przewidywania. Między nimi staje piękna kobieta, jej psychopatyczny mąż, ponadto oślepiony chciwością policjant, a przede wszystkim – mroczna, mafijna przeszłość.
“Ostatni don” wydaje się być baśnią dla dorosłych, gdzie akcja rozgrywa się w fortecy mafijnej Rodziny, w pałacowych willach hotelu Xanadu w Las Vegas, bajecznych rezydencjach Hollywood, czy na rozedrganych od gorąca pustyniach Nevady.
Puzo po raz kolejny wykonuje pracę koronkową. Na kartach powieści pojawiają się dziesiątki mrocznych historii, dziesiątki postaci zamieszkujących różne rejony Ameryki lub przybywających z Sycylii, setki problemów, zdrad, namiętności, oszustw, a wszystko to ma swój jasno określony cel i miejsce w historii mafijnej Rodziny Clericuziów. Fabuły streścić nie sposób. Mniej cierpliwi czytelnicy czasami będą mieli ochotę powieść odłożyć i nigdy do niej nie wracać, taki panuje tu natłok bohaterów: aktorów, producentów, gangsterów, hazardzistów. Namawiam jednak, abyście wytrwali do końca, bo – jak zaznaczyłam – każdy z tysięcy epizodów ma swoje wyraźne miejsce w całej opowieści i znacząco wpływa na jej kształt, a charaktery i różne odcienie międzyludzkich relacji są naszkicowane z taką precyzją i prawdopodobieństwem, że naprawdę żal byłoby tego nie śledzić. “Ostatni don” to kopalnia cytatów, wiedzy o pierwotnych wartościach, motywach, celach, namiętnościach, właściwych ludziom niezależnie od ich społecznej pozycji i zasobności portfela.
Najogólniej rzecz ujmując don Clericuzio, największy mafioso Ameryki (sycylijskiego, rzecz jasna, pochodzenia) ma dość życia w konflikcie z prawem i wiecznego balansowania na krawędzi bezpieczeństwa. Pragnie tym samym, by jego dzieci oraz wnuki wtopiły się w legalnie funkcjonujące społeczeństwo. Jednemu synowi każe szumnie zaistnieć na rynku ekonomicznym, drugiemu kupuje sieć restauracji, a trzeciemu firmę budowlaną. Przypomina to baśń? I owszem. Dobry ojciec, trzech synów, każdy dostaje jakiś dar. Jest również siostrzeniec Clericuzia, “młot” Rodziny, otoczony powszechnym, wyjątkowym szacunkiem. Ten otrzymuje władzę nad Las Vegas, stając się tzw. baronem, oraz potężny hotel z kasynami i willami, o bogactwie, jakiego nie widział świat.
I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie fakt, że baśń musi mieć również prawdziwie czarne charaktery. Sama mafia nie wystarczy, bo tę czytelnik niezmiennie darzy sympatią. Don ma jednak córkę, piękną i nieodgadnioną, nękaną tajemniczymi napadami szaleństwa, a po niej wnuka – wrednego, okrutnego, nielubianego przez nikogo, ale z przedziwnych powodów szalenie kochanego przez samego dona.
Gdy na scenie pojawi się również zjawiskowa aktorka, którą trzeba wyzwolić z rąk psychopatycznego małżonka, oraz “dobre wróżki” w postaci przebojowej prawniczki oraz siostrzenicy Clericuzia, akcja nabierze niesłychanego tempa.
A potem, kiedy już zżyjemy się z bohaterami, powieść nieubłagalnie popędzi w stronę fatalnego zakończenia. Bo bohaterowie mogą być inteligentni, piękni i honorowi, ale gdy nad ich głowami wisi miecz w postaci niewyjaśnionych tajemnic z przeszłości – tylko jeden człowiek ewentualnie może im pomóc. Pytanie, czy będzie chciał.


Moja ocena: 5,5/6

1 komentarz :

  1. Komentarz bedzie krótki - bardzo chciałabym przeczytać te książkę! Chociaż mam wrażenie, że dzięki Twoim cudnie dobranym słowom nawet najgorsza publikacja może stać się tą najbardziej pożądaną ;)

    OdpowiedzUsuń