sobota, 31 października 2015

"Dziewczyna z pociągu". Słów parę o gorącej nowości.

Rachel jest kobietą skrajnie samotną i bezradną. Zdradzona przez męża, rozpaczliwie i chorobliwie tęskniąca za posiadaniem dziecka, wyrzucona z pracy - mieszka kątem u koleżanki.
Każdego dnia, z pewnych powodów, pokonuje tę samą trasę, siedząc w tym samym wagonie pociągu. Gdy pociąg zatrzymuje się przed semaforem, Rachel może przez chwilę obserwować życie pewnego młodego małżeństwa. To para jak z bajki, jak z reklamy. Uosabiają wszystko to, za czym Rachel tak rozpaczliwie tęskni.
Kobieta nadaje im imiona i dopisuje życiorys. W jej wyobraźni żyją własnym, idealnym życiem. Co więcej – stają się ośrodkiem życia samej Rachel, która śledzi ich coraz bardziej chorobliwie.
I rzecz cała mogłaby pozostać w granicach niezdrowej, acz nieszkodliwej fascynacji, gdyby pewnego dnia Rachel nie ujrzała czegoś, co burzy idealną wizję bytu, jaki rzekomo wiodą ci młodzi ludzie. Drobna, ale paskudna rysa psuje cały obraz, nabierając szczególnego znaczenia, gdy kilka dni później dochodzi do tragedii.
Rachel się waha. Nie wie, czy udać się na policję i przyznać do podglądania małżonków. Jej obserwacje mogłyby rzucić nieco światła na pewien skomplikowany problem, tyle tylko, że... Rachel to nałogowa alkoholiczka. Alkoholiczka z zanikami pamięci, która sama nie wie, gdzie kończy się jawa, a gdzie alkoholowy sen... Co więcej: ma ona na sumieniu nie tylko podglądanie ludzi, ale też poważne ingerowanie w życie jeszcze jednej pary. A wątki obu tych par niebezpiecznie się zazębiają. 

Dostałam dziś w księgarni zakładkę, informującą, że “Dziewczynę w pociągu” kupuje się co kilka sekund. Przyznam szczerze, że nawet mnie ta reklama specjalnie nie dziwi i nie bulwersuje. Książka jest bowiem dość niezwykła i mocno przypomina mi "Ani śladu Elizabeth", o której pisałam swego czasu. Ta ostatnia była doskonałym studium funkcjonowania osoby z Alzheimerem, zaś “Dziewczyna...” to poruszający i głęboki portret alkoholiczki. Obie książki opierają się na podobnym zamyśle: zagadkę zaginięcia, czy zbrodni, próbuje rozwikłać osoba z zanikami pamięci.
Niektórzy recenzenci narzekają na “nudę”, jaką rzekomo wieje z tej powieści. Trudno mi się z tym zgodzić. To tekst “rozedrgany”, płynący powoli, ale bardzo niepokojący, przygnębiający, smutny.
Czy zaskakujący? Nie wiem. Ja rozwiązałam zagadkę bez pudła i to dość szybko, niemniej jednak nie mogłam się od powieści oderwać. Intrygowały mnie poczynania i pomysły istoty tak niesłychanie bezradnej i jednocześnie nieporadnej, jak Rachel.
Ale ta kobieta nie tylko intryguje. Ona również irytuje i to bardzo, bardzo mocno. Wydaje się być bezmyślna, naiwna, infantylna i wręcz prostacka. Niekiedy człowiek ma ochotę gdzieś ją zamknąć, by nie narobiła więcej szkód.
Jednak co pewien czas autorka nami potrząsa, jasno pokazując, że zachowania Rachel tylko w niewielkim stopniu zależą od niej samej. Daje nam tym samym chwilę na oddech, na pozbieranie myśli, po to, by po kilku rozdziałach znów doprowadzić do czytelniczego zgrzytania zębami.

Dziewczyna z pociągu” to jedna z tych powieści, które zapadają w pamięć na długo. Nie powiem, bym współczuła głównej bohaterce. Świat jej wartości, jej styl życia, to zdecydowanie nie moja bajka. Zbyt mocno cenię życie, zdrowie, a nade wszystko samodzielność intelektualną, by w pełni zrozumieć osoby takie, jak Rachel. Ale doceniam trud autorki. Doceniam to, że kazała mi ślęczeć nad “Dziewczyną...”, gdy tylko miałam czas. Doceniam fakt, że zmusiła mnie do myślenia. I jeśli jeszcze cokolwiek jej pióra pojawi się na polskim rynku – z pewnością po to sięgnę. 

3 komentarze :

  1. Zaintrygowałaś mnie ta książką. I to bardzo.
    Temat ciekawy, nie wyeksploatowany co tym bardziej pociąga. A poza tym taka historia, jak mi się wydaje, mogłaby całkiem realnie się wydarzyć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Polecam. Trzeba tylko pamiętać, że - wbrew pozorom - akcja nie pędzi jakoś szaleńczo.
    To thriller bardziej analityczny niż sensacyjny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja takie właśnie lubię....nie przepadam za książkami akcji....

      Usuń