czwartek, 25 lutego 2016

"Tajemna historia" - zbrodnia, kara, klasyka...

Długa, głęboka, szczegółowa... Przez wiele, wiele rozdziałów nie dzieje się niemal nic, a jednak oderwać się od niej nie sposób. Przyciąga jak magnes, świat wokół czytającego zamiera i przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie. 
To księga, która skrywa owo COŚ, jakąś wielką tajemnicę, widoczną zaledwie kątem oka i znikającą, gdy spojrzeć na nią wprost. Wiemy, że będzie zbrodnia, ale powody jej popełnienia długo pozostaną dla nas zagadką. Zagadką, która czai się w porośniętych bluszczem murach prestiżowej uczelni, w starej rezydencji na amerykańskiej wsi, w gabinecie ekscentrycznego profesora, wśród ksiąg, które zdają się być kwintesencją wszelkiej mądrości i w umysłach kilkorga studentów: zepsutych i inteligentnych, fascynujących i odpychających jednocześnie.
Tajemna historia” jest... wspaniała. To coś między Poem, E.T.A Hoffmannem a Dostojewskim. Doskonała analiza motywów popełnienia zbrodni i kondycji psychicznej zbrodniarzy. Dogłębne studium winy i kary. A wszystko to przedstawione w niesamowitym, niemal wiktoriańskim klimacie, napisane językiem, który poraża trafnością, wielopłaszczynowością i elegancją.
To książka, którą wpisuję na listę “książek życia”, gdzieś pomiędzy klasykami: Dostojewskim, Steinbeckiem, Poem. Już tęsknię za kolejnymi powieściami Donny Tartt, która rozbudziła we mnie olbrzymi apetyt na książki z wysokiej półki, spowodowała czytelnicze oszołomienie, po którym teraz, przez kilka tygodni żadna powieść nie będzie w pełni smakować.

Ocena? Bezdyskusyjna 6/6.

I kończę, by nie trywializować wrażeń...

3 komentarze :

  1. Mam zamiar zabrać się za "Szczygła" tej autorki. Jeśli jest choć w pewnym stopniu tak dobra jak ta, którą opisałaś to nie mogę się doczekać. Pozdrawiam ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też nie mogę się doczekać "Szczygła" - to będzie mój prezent na Dzień Kobiet ;)
    Miłej lektury.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak zauważyłam to pisarka warta uwagi.

    OdpowiedzUsuń